Wielkanoc u cukrzyka

Święta wielkanocne, podobnie jak Boże Narodzenie, to jeden z trudniejszych okresów dla osób na diecie oraz diabetyków -chyba  do tego typu stwierdzeń nie trzeba nikogo przekonywać. W polskiej tradycji królują bogato zastawione stoły i długie godziny biesiadowania w gronie najbliższych. Jednym z wyzwań dla diabetyków są wielkanocne ciasta, słodkie mazurki, tłuste paschy i serniki czy wreszcie baby wielkanocne ale również żurek, kiełbasa i inne pyszności nie przechodzą bokiem. No cóż przyznaje się otwarcie- tak jestem z natury wielkim słodkojadem, a  parafrazując Renatę Beger (pamiętacie kiedyś była taka posłanka ;-) ) „Uwielbiam słodycze jak koń owies” ;-( a tu życie narzuca embargo.  Jak przejść obojętnie?

To, że w Święta nie da się i nie chce się powstrzymywać i ograniczać, jest, moim zdaniem, oczywiste. Kiedy jak nie teraz, mogę dać sobie luz? ( zachować się jak pies spuszczony ze smyczy ;) ) Nawet kiedy na co dzień nie prowadzimy żadnej specjalnej diety, niespecjalnie przejmujemy się zaleceniami, by nie jeść słodyczy, chipsów i nie pić słodkich napojów ( o zgrozo to ostatnie), to w Święta i tak nasze menu wzbogacone jest o nowe tysiące kilokalorii, które na pewno wpłyną na nasz poziom cukru we krwi. Pozostaje pytanie: jak  rozwiązać ten problem , by zminimalizować ryzyko wystąpienia wysokich cukrów? I czy w ogóle istnieje jakakolwiek możliwość na spędzenie Świątecznej uczty bez szwanku? Jeśli tak jak to zrobić?

Dostosować jedzenie do ilości insuliny czy insulinę do jedzenia?

Część z Was być może traktuje jedzenie podobnie, jednak druga część – może być zdziwiona, że to ja sama decyduję o dawkach insuliny, a nie mój lekarz. Oczywiście wszystko warunkuje  podejście – w klasycznej insulinoterapii, do podawanych przez diabetologa konkretnych dawek insuliny zobowiązani jesteśmy  dobrać odpowiednie jedzenie. Np. na śniadanie jedząc zawsze 4 jednostki (wymienniki) węglowodanowe. W tej sytuacji zawsze jemy tą samą ilość wymienników, jednak możemy wymieniać produkty je zawierające (tu słowo „wymiennik” jest nie na miejscu, np. wymieniam dwie kromki chleba na małą miseczkę płatków). W intensywnej insulinoterapii (najczęściej pompą insulinową), sama decyduję o tym co chcę zjeść i wara wszystkim od mojego jadłospisu i zachcianek kulinarnych. :)  Sama dobieram do posiłku dawkę insuliny dzięki tzw. „wskaźnikowi insulina-jednostka”. (Tu „jednostka”, bo nic na nic nie wymieniam, po prostu chcę wiedzieć, jaką dawkę insuliny podać). Wskaźnik ten oznacza, że na każdą jednostkę jedzeniową należy podać odpowiednią dawkę insuliny (np. 1 j. insuliny na 1 jednostkę jedzeniową; 0,5 j. insuliny na 1 jednostkę jedzeniową itp.). Dzięki temu wiemy, że jeśli w zjadanym przez nas posiłku jest 5 jednostek (węglowodanowych i białkowo-tłuszczowych), to musimy podać na niego pięciokrotność wskaźnika insulina-jednostka (odpowiednio: 5 i 2,5). Taka metoda daje więc możliwość świątecznego „obżarstwa”. Wystarczy tylko dobrze wszystko poobliczać…

Intensywna insulinoterapia.

Intensywną insulinoterapię można prowadzić na dwa sposoby za pomocą penów, jak i pomp insulinowych. Pompy mają jednak pewną zaletę nad penami – dzięki nim można manipulować również sposobem dawkowania insuliny, nie tylko ilością (jak w penach). Co to oznacza? Że jeśli umiemy odpowiednio wykorzystywać zalety pompy, praktycznie możemy jeść wszystkie możliwe posiłki (mazurki, czekolady, żurek z jajkiem, kiełbasą i chlebem) bez ryzyka późniejszych hiperglikemii.

Ale jak dopasować dawkę insuliny?

Jeśli nie znacie konkretnej zawartości WW i WBT, spróbujcie wyobrazić sobie ile tam tego może być i odnieść do Waszej codziennej diety. Jeśli jest więcej tłuszczu – koniecznie potrzeba na to więcej insuliny. I nawet jeśli nie wiemy ile konkretnie, to warto, by choć trochę jej było podane, niż żeby zabrakło jej w ogóle. Z dwojga złego lepsze 260 mg/dl niż 430 mg/dl :)

A więc – przewidywać, szacować, ale przede wszystkim ŚWIĘTOWAĆ! I tego Wam z okazji nadchodzących świąt życzę.

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s